Polub mnie na FB :)

wtorek, 15 stycznia 2013

Rozebrana do ... swetra

Na ostatnim spacerze, inspirowana zdjęciami pewnej znanej blogerki, postanowiłam sprawdzić, jak to jest przeżyć minutę swego życia na dworze, gdzie mrozi i śnieży, w samym swetrze, bez ukochanego kożuszka.
Tato, jeśli to czytasz - od razu chcę Cię uspokoić - nikomu nic się nie stało, wszyscy zdrowi, a ja niemal codziennie piję wapno (dla wzmocnienia odporności).

Muszę przyznać, iż wynik eksperymentu mnie zaskoczył - nawet nie zdążyłam zmarznąć i odczuć otaczającego mnie zewsząd zimna (ach, ta gorąca krew!).

Poniżej dowód a właściwie dowody mojego poświęcenia. Miłego wtorku! :)



 ---
korolowa