Dawno tutaj nie pisałam.
No bo, co znówże mogłabym napisać?
Wiecie - dzieje się u mnie i nic, i wszystko zarazem.
---
W głowie mam też świadomość, że dziś jest "Dzień Matki."
Dla mnie jest to co roku dzień dość trudny.
Nie jestem niczyją matką. Nie mam też już własnej.
Zazdroszczę tym, którzy dalej mogą zadzwonić choćby na chwilę do swojej i powiedzieć "Kocham cię" czy nawet zwykłe "co słychać?"
Niech resztę dopowie nowy wiersz.
Dobrego dnia dla wszystkich Mam - tych doświadczonych, i tych na początku mamowej drogi.
--
I choćbym trzymała w dłoni gwiazd tysiące,
słońce by wyblakło,
księżyc zniknął z nieba —
oddałabym je wszystkie, aby znów tej nocy
pod Twymi stopami zbudziła się ziemia.
I choćbym nagle wszystkie skarby świata
miała zamknięte w najmniejszej kieszeni —
za nic nie oddałabym Ciebie.
Bo każdą rzecz, co złotem się mieni,
za Twój uśmiech, spokój i gesty czułości
oddałabym bez najmniejszego wahania
za kilka chwil Twojej obecności.
---
korolowa
.jpeg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz