Polub mnie na FB :)

środa, 3 kwietnia 2013

Rocznica.

Nie tak dawno temu obchodziliśmy już 10-tą rocznicę wkroczenia amerykańskich wojsk do Iraku.
Rocznicę wydarzenia zupełnie niepotrzebnego, rocznicę wojny bezsensownej, nie podpartej nawet żadnym wystarczającym ku jej wszczęciu powodem. Znów tysiące, ba! - setki tysięcy osób straciło swe życie dzięki wspaniałej polityce byłego prezydenta USA, Georga Busha. Irak zagrożeniem? Nawet jeśli był - dowodów na to nie znaleziono.



Wczoraj zaś również obchodziliśmy rocznicę - dokładnie 8-mą rocznicę śmierci Jana Pawła II.
Papieża przez wielu wspominanego jako człowieka ciepłego i otwartego. Zakochanego w górach i w ludziach. Człowieka, który nie bał się zmian, który chciał jednoczyć na Ziemi wszystkich bez względu na religię czy rasę. Człowieka, który w ogromnej mierze przyczynił się do demokratyzacji zarówno w Polsce jak i na całym świecie. I na pewno również tego, który nie chciał widzieć więcej wojen. Który próbował godzić zwaśnionych, tak jak to papież robić powinien.



Dlatego zastanówmy się nad sensem wojny w Iraku. Zastanówmy się nad sensem wojny w ogóle.
Kiedyś ludzie walczyli o terytorium, o pokazanie, kto jest najsilniejszy. Lecz, czy musimy dalej ciągnąć tę taktykę?
Pomyślmy o niewinnych ludziach, którzy umierają podczas bitew: o cywilach, kobietach, dzieciach. Nierzadko ginie ich dużo więcej niż zwykłych żołnierzy. Czy to jest fair? Odpowiedź jest chyba zbędna.
Czy dalej będziemy wchodzić w bagno wojny? Na to już, niestety, tylko przyszłość odpowie.

---
korolowa