Polub mnie na FB :)

piątek, 1 listopada 2013

1.listopada, czyli pamiętamy.

Nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale minął już rok od mojego pierwszolistopadowego posta.
I znów wybieramy się na groby naszych bliskich. Będziemy kłaść wieńce i znicze, zaś niektórzy z nas spotkają się z pozostałą częścią rodziny.

Przez myśl przechodzi jednak pytanie: czym dla nas jest to święto?
Dr Robert Wyszyński (socjolog z UW) w wywiadzie twierdzi, że dziś 'nie mamy kultu zmarłych, lecz kult grobów' (cały tekst można przeczytać TUTAJ).

Wspomina on o skomercjalizowaniu świąt ogólnie; o wielu straganach, na których znajdują się już nie tylko świeczki, kwiaty i zapalniczki. Tak jakby ludzie całkiem się w tym zatracili i zapomnieli, co tak naprawdę jest tutaj ważne.

foto: wspolczesna.pl



Dobrze jednak, że przynajmniej pamiętamy. Chociaż w ten jeden dzień nagrobki są, przynajmniej w znacznej większości, posprzątane; znicze - pozapalane; kwiaty - wymienione. To wszystko, nawet jeśli jest trochę wymuszone, świadczy o naszej pamięci. O tym, że jednak gdzieś tam, w środku, nie zapomnieliśmy. Nawet jeśli  między jedną a drugą budką stoją pierwsze choinki, a znicze są w kształcie Świętego Mikołaja.
 T o  n i e w a ż n e. Jesteśmy przecież świadomi. Dlatego wybieramy to, co uważamy za stosowne. I dajemy znać tym na górze, że pamiętamy. Bowiem teraz jeszcze jesteśmy tutaj - na dole. Kiedyś jednak przecież sami znajdziemy się po drugiej stronie tego świata... i oby wtedy o nas, ktokolwiek, pamiętał.

foto:stuknieta-wariatka.pinger.pl

---
korolowa