Polub mnie na FB :)

wtorek, 1 kwietnia 2014

Muzyka każdego pokolenia

Ostatnio na jednych z moich poniedziałkowych zajęć miałam tylko jedną osobę, a zatem mogłam porozmawiać z nią bardzo, bardzo długo na różne tematy.
Dowiedziałam się co nieco na temat jej ulubionej muzyki, zespołów, których obecnie słucha. Bardzo miło mi się rozmawiało, to naprawdę inteligentna, młoda osoba, więc tym bardziej cieszę się, że uczęszcza na moje zajęcia.

Wieczorem, gdy kończyłam gotować obiad na następny dzień, do domu wrócił zmęczony A. Zaczęliśmy rozmawiać o ostatnim koncercie i o muzyce ogólnie. Wtedy uświadomiłam sobie, że ta dziewczynka z moich zajęć jest dokładnie w tym wieku, w którym ja byłam, kiedy muzyka zaczęła władać moim sercem. Czternaście, piętnaście lat. Boże, kiedy te, więcej niż 10 lat, minęło? Andrzej słuchał wtedy Pink Floyd. Ja, jako zbuntowana (choć tak naprawdę tylko wewnętrznie) nastolatka, namiętnie oddawałam się piosenkom Avril Lavigne.

Boże, jak dawno jej nie słuchałam, pomyślałam. Co najmniej dwa lata. Co najmniej.
Teraz jej muzyka wydaje mi się trochę nawet śmieszna...ale co z tego? Wtedy to było coś, co pchało mnie do przodu; coś, co dawało mi szansę wierzyć, że będzie inaczej. Że mogę wszystko.

Czy to źle? Tego akurat bym nie powiedziała. W końcu każdy przechodzi ten wiek buntu, wiek, w którym muzyka staje się ważną partią naszego życia. Gdy po zgaszeniu świateł, zamiast iść spać, siadamy na parapecie, zakładamy na uszy słuchawki i ...nagle znajdujemy się w innej rzeczywistości.

Czego teraz słuchają nastolatki? Tak, to moje pytanie do Was - czy jesteście w stanie mi na nie odpowiedzieć?

Przecież chyba każdy czegoś słucha...i każde pokolenie, mimo niewielkich różnic, ma jakichś wspólnych, muzycznych idoli.


Pierwsza usłyszana przeze mnie piosenka Avril, do której dalej mam ogromny sentyment


A Wy kogo słuchaliście mając 14, 15 lat?

---
korolowa