Polub mnie na FB :)

środa, 25 września 2013

Głupiec ze mnie, czyli o spotkaniu z aktorem

Rozglądam się po pociągu. Szukam komfortowego, miłego miejsca.
Jest dużo wolnego koło jednej pani, ale nie bardzo lubię siedzieć z tej strony, więc wybieram inne, naprzeciwko pana w średnim wieku.

Siedzę więc sobie grzecznie i czytam swoje wydruki do pracy magisterskiej, gdy nagle do owego pana dzwoni telefon.

Słyszę tylko jego odpowiedzi 'No, już jadę, jestem w Stargardzie, ale zdążę. Nie, no, spokojnie, wyrobię się. Na pewno zdążę dotrzeć na próbę Mayday'.

Mayday? Kurcze - myślę sobie - przecież tysiące razy słyszałam o tej sztuce! Raz miałam nawet zabookowane bilety, ale pewna sytuacja uniemożliwiła mi wtedy wyjście do teatru.

Gdy tylko pan z pociągu skończył rozmowę telefoniczną, nieśmiało spytałam:
'Przepraszam, czy mogę o coś spytać?'
Pan okazał się być bardzo miły i sympatyczny, i zgodził się na zadawanie mu pytań.
'Czy dobrze zrozumiałam, czy pan gra może w sztuce Mayday?'
Na to pytanie pan z naprzeciwka uśmiechnął się szeroko i odpowiedział 'Owszem, pojawiam się tam'.

Pan mi się jednak nie przedstawił, ja zaś nie chciałam wyjść na ignorantkę i nie pytałam go o jego tożsamość, więc do czasu przyjazdu do domu nie poznałam jego nazwiska.

Zdążyłam mu za to opowiedzieć anegdotę, jak to kiedyś poszłam na przedstawienie 'Prywatna klinika' i jak się na drugi dzień na mojej uczelni okazało, że mój kolega zna aktora odgrywającego tam główną rolę, i jak stwierdził, że niewiele musi  w tym przedstawieniu udawać, bo w życiu zachowuje się bardzo podobnie.

Miły 'pan aktor' opowiedział mi za to parę ciekawostek na temat pierwszej i drugiej części sztuki, po czym skończyliśmy krótką, ale miłą konwersację.

Gdy wróciłam do domu, natychmiast wzięłam się za poszukiwania tego zagadkowego człowieka.

Okazało się, że:
po pierwsze - pomylił mi się tytuł sztuki [mówiąc o 'Prywatnej Klinice' myślałam o 'Kolacji dla głupca']
po drugie  - i BARDZO DOBRZE, że mi się pomyliły te tytuły, ponieważ okazało się, że...to właśnie to był ten aktor, o którym mówił mój kolega.

Odtwórca głównej roli w "Kolacji dla głupca' oraz Stanley Gardner w przedstawieniu 'Mayday', Michał Janicki.
Okazało się, że jest najbardziej znanym szczecińskim aktorem !



Aż szkoda, że nie wiedziałam o tym w pociągu - może bym chociaż wzięła jakiś autograf?

Swoją drogą, ciekawe czy pan Janicki zorientował się, że to on był tym śmiesznym 'głupcem', o którym mówiłam, i czy tej wiedzy nie zachował już tylko dla samego siebie... w każdym razie, w tej 'pociągowej roli' to nie on okazał się głupcem.

---
korolowa