Polub mnie na FB :)

piątek, 6 września 2013

Just thinking

Nieoczekiwane wiadomości sprawiły, że wzięło mnie na przemyślenia.
Nie wymyśliłam jednak nic odkrywczego. Okazało się po prostu, że moja intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła. Mam jednak bardzo dobre przeczucia co do ludzi. Nie wiem nawet dokładnie jak to działa.

Kiedyś potrafiłam wyczuć, że coś się za chwilę stanie. Coś nieprzewidywalnego. Na przykład siedziałam przed klasą w oczekiwaniu na zajęcia i czułam, że coś wisi w powietrzu. Ba, poinformowałam o tym nawet siedzące obok mnie osoby. Zbagatelizowały moje słowa. Nie dalej jak dwie minuty później rozpętała się bójka.

Albo sny. U mnie zazwyczaj są metaforami albo reminiscencjami. Zdarzały się jednak, w jakiś sposób, prorocze. Śniły mi się na przykład zaplanowane wyjazdy, na które jednak nie pojechałam, a dowiadywałam się o tym w dzień zaraz po śnie.

Ale najlepszą intuicję mam jednak do ludzi. I choć bywa lekko zachwiana, w większości przypadków - jednak się sprawdza.



Od dłuższego czasu już zastanawiałam się, dlaczego mnie pewna osoba drażni, mimo, że tak długo i ponoć dobrze ją znam? Mimo tego, że nie zrobiła mi nic złego? I że wydawała mi się naprawdę dobrą i wartościową osobą?
Od pewnego czasu miałam jednak wątpliwości. Sama siebie do końca nie rozumiałam. Ale teraz już wiem, dlaczego. Dzisiaj się dowiedziałam. Zrozumiałam.

Ja po prostu czasem nie potrafię pojąć postępowania ludzi. Rozumiem, że każdy może mieć własne słabości... ale jak można tak...kosztem innych? I ile to może trwać ?...

Wybaczcie, że tak tajemniczo, ale nie mogę zdradzić nic więcej. I choć już te wakacje uświadomiły mi, że z niektórymi osobami nie warto na siłę utrzymywać kontaktu, to ta jedna osoba przekonała mnie ostatecznie, że i z nią również nie warto, mimo, że to nie był - chyba - kontakt 'na siłę'.

Dlatego - wiecie co? Wiem jedno. Nie będę obcować z niewłaściwymi dla mnie osobami. Z tymi, przy których źle się czuję bądź mnie denerwują czymś, co jest dla mnie istotne.

I wiem jeszcze jedno. Powinnam częściej wsłuchiwać się w samą siebie.

---
korolowa