Polub mnie na FB :)

wtorek, 4 lutego 2014

Facebookowa rewolucja, czyli 10 lat minęło.

Któż z nas nie ma obecnie Facebooka? Tak, wiem, zapewne zaraz zaatakują mnie zewsząd podniesione głosy krzyczące: Ja nie mam!, ewentualnie Mam, ale to badziewie/pochłaniacz czasu/zbytnio ingeruje w moje życie osobiste i mam zamiar wykasować.

Nie można jednak nie stwierdzić, że założenie Facebooka było prawdziwą rewolucją. Może nie francuską ani nawet obecną ukraińską, ale jednak -potężną rewolucją Internetową.



Gdy zakładałam tam konto 6 lat temu, jeszcze nikogo z moich znajomych tam nie było. Poczekałam więc sobie dwa lata, całkowicie zapominając o tymże portalu (w tamtym okresie królowały jeszcze Nasza-Klasa oraz Myspace). Jednak już w 2010 roku zaczęły do mojej WP-owskiej (brzmi prawie jak VIP-owskiej!) skrzynki odbiorczej napływać pierwsze zaproszenia do znajomych.
Tak, mimo że w Stanach Facebook został założony w 2004 roku (choć tak naprawdę dla całego globu dostępny był nieco później), w Polsce boom na ten portal rozpoczął się dopiero na przełomie 2010/2011 roku.

Dlaczego uważam Facebooka za fenomen?
Nie ma takiego drugiego portalu niż wyżej wymieniony. I - oczywiście - każdy ma prawo by twierdzić, że tak jak człowiek, jak każda inna istota, tak i strony internetowe są oryginalne i niepowtarzalne.
Facebook jednak, moim zdaniem, wyróżnia się na tle tych pozostałych. Łączy w sobie różne funkcje - można nie tylko pisać na czacie, ale i rozmawiać z ludźmi przez wideokonferencję. Można oczywiście dodawać zdjęcia, choć to jest osiągalne teraz na niemal każdej stronie. ALE - można też się świetnie promować - tworzysz odpowiednią podstronę/kategorię (jak zwał tak zwał), wstawiasz ogłoszenie - i gotowe! Można wyszukać niemal wszystko - nie tylko znajomych, ale także ulubiony pub czy hotel, któremu to można również wydać odpowiednią ocenę wraz z rekomendacją (lub jej brakiem).
Naprawdę, na Facebooku można niemal wszystko.

Zapewne i ja nie odkryłam jeszcze wielu innych funkcji Facebooka.

Ale, żeby nie być jednostronnym - wszystko ma swoje plusy jak i minusy. Coraz więcej ludzi skarży się na zaproszenia do gier, mimo iż aplikacje zostały usunięte z ustawień. Ponadto wielu osobom nie podoba się pomysł z osią czasu (mnie akurat jest obojętna, niemniej wiem, że wielu ona drażni).
I - co najważniejsze - Facebook (jak i reszta portali społecznościowych) buduje złudne poczucie bliskości. Chcesz z kimś pogadać? Wyjdź z domu! Kiedy ostatni raz dowiedziałeś się co słychać u Twojego starego, dobrego kolegi ze szkoły? A kiedy ostatni raz rozmawiałeś z nim w 4 oczy?
Facebook nie może przesłonić nam oczu...musimy umieć dostrzegać więcej. Żyć poza nim.

Dlatego, jeśli masz dość Facebooka - proszę, usuń konto, naprawdę zrozumiem, accepted i tak dalej. Ale nie marudź już więcej. Bo - niestety - zauważyłam, że najwięcej gadają ci, którzy najmniej robią...



A tak na koniec - jeżeli ktoś jest zainteresowany historią Facebooka i  Marka Zuckerberg'a,  polecam film Social Network.


Miłego oglądania i ...fejsbukowania!




---
korolowa