Polub mnie na FB :)

środa, 12 lutego 2014

Kto straci życie, czyli Trynkiewicz wychodzi na wolność.

Po 25 latach pobytu w więzieniu, jeden z najgroźniejszych polskich przestępców wychodzi na wolność.
Mariusz Trynkiewicz opuścił wczoraj więzienne kraty po tym, jak ćwierć wieku temu zamordował czterech chłopców. Wielu - o ile nie wszyscy- optowałoby za zamknięciem go w ośrodku izolacyjnym, jednak, póki co - oddano go w ręce wolności.


foto: http://rzeszow24.pl/sad-odrzuca-wniosek-o-izolacje-mariusz-trynkiewicz-wyjdzie-na-wolnosc/


M. TRYNKIEWICZ ZASŁUGUJE NA DOŻYWOCIE

Niewątpliwie zbrodnie tego pana zasługują na najwyższy wymiar kary. Podczas procesu 29 września 1989 roku, Trynkiewicz - niestety jedynie teoretycznie - dostał(by)  karę śmierci razy cztery (!). W tymże roku została jednak ogłoszona amnestia, natomiast kara dożywocia jeszcze nie istniała, w związku z czym ta czterokrotna kara śmierci (czyli, jak dziwnie by to nie brzmiało, jedna śmierć za śmierć jednego chłopca) została zmieniona na 25 lat pozbawienia wolności.

OBURZONE SPOŁECZEŃSTWO, CZYLI KTO ZAMORDUJE NASTĘPNY?

Trynkiewicz w sądzie wyznał: 'Gdy wyjdę, będę nadal zabijał'. W społeczeństwie polskim zawrzało.
Adwokat Trynkiewicza boi się o niego, wierzy, że ludzie nie dadzą mu spokoju, że go zlinczują. Możliwe, że z tego powodu zmieni nazwisko, a może nawet i wygląd.

Pytanie tylko: kto tu kogo tak naprawdę powinien się bać? Jeżeli po 25 latach (i to tylko dzięki amnestii) z więzienia wychodzi człowiek, który bez skrupułów zabił czwórkę dzieci i który zapowiada, że dalej będzie zabijał - czy aby w tym momencie sam na siebie nie ściąga wyroku? 

Śmiem twierdzić (i wierzę, że wielu z Was się ze mną zgodzi), że M. Trynkiewicz jest porażką polskiego systemu prawnego. Bo w tej sytuacji - czy to będzie on sam, czy jego ofiara -  wyjście tego pana na wolność zwiastuje rychłe pozbawienie czyjegoś życia.

---
korolowa