Polub mnie na FB :)

niedziela, 30 grudnia 2012

Biała manipulacja?

Witajcie kochani!
Jak się czujecie po Świętach? Obżarci? Obdarowani? Szczęśliwi? To dobrze!

Nie zaglądałam tu długo, ponieważ wczoraj wieczorem wróciłam dopiero z drugiego końca Polski.
Ale już, już nadrabiam zaleglości :)

Dziś, przeglądając Facebooka, trafiłam na propagujący dobre traktowanie zwierząt obrazek, który od razu polubiłam.


Niemal natychmiastowo pod tym zdjęciem komentarz wystawił mój kolega, który stwierdził, że takie porównanie zwierząt do ludzi nie jest dobre. Wszczęliśmy zagorzałą dyskusję, w trakcie której doszliśmy wspólnie do pewnych wniosków na temat tej reklamy.

Do jakich? Mianowicie - reklama ta jest, jak widać, mocno nasączona emocjami. W końcu, chyba każdy, kto jest psychicznie zdrowy, poczułby się dotknięty losem tych, których się porównuje do ludzi!

Kolega zdecydowanie był przeciw takiej kampanii i stwierdził, że lepiej by było, gdyby przedstawić ludziom fakty, podać istotne informacje, a nie manipulować poprzez wzbudzanie współczucia. Początkowo stwierdziłam, że taka manipulacja jest dobra, o ile nikomu nie wyrządza krzywdy, a jej celem jest jedynie pomoc.

Znajomy napisał jednak coś ciekawego (napiszę to w skrócie): jeżeli zwykły chłop przywiązywał swojego psa do budy, aby mu kur nie zagryzał, to taki mniej lub bardziej metaforyczny, emocjonalny filmik niewiele pomoże, by zmienić jego zdanie (gdyż raczej machnie ręką / nie zrozumie). Jeżeli by jednak takiemu chłopu podać konkretne informacje (np. że pies czuje więcej niż kura, że łańcuch może go uwierać, że może przez to cierpieć albo że tyle a tyle psów zdycha od złego traktowania), wtedy być może owy chłop będzie bardziej skłonny do przemysleń, a może i uwolniłby biednego pisaka.

O czym jednak chcę napisać, to ta manipulacja. Jest wykorzystywana wszędzie - w reklamach, w polityce, w negocjacjach.

Kolorowe slogany przyciągające wzrok. Spokojna muzyka oraz produkty stojące na wysokości wzroku w hipermarkecie. Promowanie na podstawie 'bo większość to lubi i kupuje'.

W negocjacjach? Odpowiednie ułożona postawa ciała, gestykulacja rąk. Złapanie kontaktu wzrokowego z klientem. Starannie dobrany ubiór. Ale też i odpowiednie słownictwo. Nie używanie słowa NIE. Oryginalne porównania, poczucie humoru - oto nasz idealny manipulant, pfu, sprzedawca.

Granie na uczuciach, to najgorsza z możliwych metod manipulacji.

Pamiętacie reklamę 'Stop pneumokokom'? W Internecie znalazłam taki oto wpis zbulwersowanej, młodej mamy:

'dziewczyny, co sądzicie o tej reklamie nawołującej do szczepień przeciwko
pneumokokom? Moim zdaniem, to dla każdego rodzica cioc poniżej pasa. Wynika z
niej tyle, że dobrzy rodzice zaszczepią, a źli - nie. I ci, co tego nie
zrobią, są conajmniej nieświadomi (może nawet głupi???). Ja w pierwszym
odruchu stwierdziłam, że zaszczepić muszę. A jak widziałam to dziecko w
szpitalnym łóżku to nawet płakać mi się chciało. Teraz myślę, że owszem,
zdrowie dziecka to sprawa powazna, ale nakręcanie jakiejś firmie koniunktury
naszym kosztem - to chyba nieetyczne nawet. TYm bardziej, że młodym mamom
niewiele potrzeba, by zaczęły panicznie martwić się o zdrowie własnych
dzieci.'
-
http://forum.gazeta.pl/forum/w,567,59773832,59773832,reklama_gra_na_naszych_uczuciach_.html

Jak widać, manipulacja niejedno ma imię.

Czy można jednak mówić o, tak jak w pierwszym przypadku  - ze zwierzętami - o stosowaniu 'bialej' manipulacji? Czy każda manipulacja jest zjawiskiem negatywnym?

Z kolegą zgodnie doszliśmy do jednego wniosku - manipulacja otępia ludzi, ale też i ludzie  teraz, delikatnie mówiąc, mniej zauważają i w związku z tym, są bardziej podatni na jej wpływ.

A jakie jest Wasze zdanie?



---
korolowa