Polub mnie na FB :)

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Powstanie i patriotyzm

Wczoraj była 150. rocznica powstania styczniowego.

Niektórzy zadawali sobie w ten dzień pytanie: czy było warto?

Wojciech Olszański, koordynator i reżyser inscenizacji związanej z uroczystością 150. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, uważa, iż częściowo tak:

'30 lat przed Powstaniem Styczniowym było Listopadowe, które też zakończyło się klęską, ale ten duch trwał. Po tym powstaniu balast rycerstwa się skończył i rozproszył. Staliśmy się, jak to mówią prześmiewcy, mydlarzami, szczotkarzami, handlarzami, magielnikami - dodaje.'

No właśnie. Skończył się okres rycerstwa i patriotyzmu. Koniec walki o Polskę. W końcu wywalczyliśmy niepodległość, prawda?

 Kiedyś ludzie umierali za ojczyznę. W tych czasach, zostali by prawdopodobnie uznani za świrów, albo conajmniej za zamachowców-samobójców.


Może to i lepiej, że teraz patrzymy na życie (przede wszystkim własne) trochę bardziej trzeźwym okiem.

Zatraciliśmy jednak jakiegoś patriotycznego ducha. Nie wszyscy. Głównie te młodsze pokolenia; Ty, ja, córka Twojej ciotki.

Wtedy byliśmy pod nadzorem rosyjskim. Mimo pewnych wewnętrznych słabości Imperium Rosyjskiego, ryzykowaliśmy wiele. Niestety, historia się powtórzyła - przegraliśmy kolejne powstanie.

Czy to jednak oznacza, że nie powinniśmy już próbować? Ze przegrywajac tyle razy, powinniśmy sobie odpuścić?

A może właśnie odwrotnie, zmotywować się do działania?

I żyć wedle zasady: Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni... Szkoda tylko tych, których to dosłownie zabiło.

---
korolowa