Polub mnie na FB :)

czwartek, 7 marca 2013

Broad Peak, czyli szczyty ludzkich możliwości.

Mamy, Polacy, powód do dumy. W ubiegły wtorek czterech naszych rodaków zdobyło Broad Peak - 12-sty szczyt świata - i byli pierwszymi ludźmi na świecie, którzy zdobyli ów szczyt porą zimową.

Chciałoby się zakrzyknąć: brawo! i celebrować ten wspaniały dzień razem z nimi.
Niestety - z dwoma z nich od dłuższego czasu nie można złapać kontaktu. Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka zostali ostatecznie uznani za zaginionych.

Być może po prostu nie mają obecnie zasięgu, być może zgubili radiotelefony, być może...już nigdy nie wrócą.

Podziwiam ludzi, którzy mają takie pasje. Którzy muszą przełamać pewne bariery, by coś zdobyć.

Maciej Berbeka to doświadczony himalaista, zdobywca 5-ciu ośmiotysięczników. Jego drugi zaginiony kompan jest od niego niemal dwa razy młodszy, jednak również wprawiony w górskich wyprawach.
Teraz nie wiadomo, co się z nimi dzieje i gdzie są.

 fot. www.polskihimalaizmzimowy.pl

Niestety, cena za igranie z własnym życiem jest dość wysoka. Bo jak inaczej można nazwać wspinaczkę na 8-tysięcznik i to jeszcze w trakcie zimy?
To samo tyczy się zresztą wszystkich sportów ekstremalnych.
Sama nigdy nie skakałam, na przykład, na bungee, gdy jednak słucham bądź czytam opowieści ludzi o wrażeniach ze skoku, nie mogę się wręcz nadziwić ich ekscytacji. Opowiadają o skoku adrenaliny, o euforii, o tym, jak to pomaga im w pokonywaniu innych barier i słabości.

Dla mnie to niesamowite, jak wielką frajdę może sprawiać coś, za co można bez problemu przypłacić życiem.
Mimo to, staram się zrozumieć tę ekscytację.

Niekiedy trzeba jednak umieć ocenić sytuację i nasze możliwości - czy na taki 'szczyt' jesteśmy solidnie przygotowani, czy wzięliśmy pod uwagę każdy ewentualny upadek?

Bo chyba lepiej jest schodzić ze szczytu, niż spadać...
 

---
korolowa