Polub mnie na FB :)

poniedziałek, 5 listopada 2012

Huragan Sandy, czyli co zrobilbyście bez prądu?

Według ostatnich wiadomości, szalejący obecnie w Ameryce huragan Sandy zabił jakieś sto osób.
Zabił, nie wspominając o tym, jakiej miary szkody wyrządził. Zburzone domy. Pozrywane linie energetyczne. Brak możliwości dojazdów, brak pracy. Nie ma nawet możliwości wypłaty jakichkolwiek pieniędzy, bowiem i bankomaty nie działają.

 Kto szczęśliwszy, może przynajmniej zostać we własnym domu. Co jednak można robić, gdy komputer nie działa i musicie siedzieć przy świeczkach?



Właśnie, świeczki. Można przy nich siedzieć i, na przykład, czytać książki.
Można w końcu nauczyć się gotować. Zrobić coś prostego, np. deser  z bananów i pokruszonych kostek czekolady.
Można wreszcie odmalować swój pokój.
Można w końcu usiąść i odpocząć. W tak zaganianym świecie, rzadko znajduje się czas na spokojne rozmowy. Rozmowy z bliskimi, z rodziną. Na spotkanie z przyjaciółmi. Tak po prostu usiąść i porozmawiać o tym, co się ostatnio u Was działo. A może był jakiś temat, na którego poruszenie ciągle brakowało Wam czasu?

Ja na pewno nadrobiłabym zaległości książkowe. Być może napisała piosenkę. Więcej śpiewała.
Zrobiłabym też małe porządki, np. mycie okien, albo poukładałabym coś w szafkach. W końcu miałabym na to wszystko czas.

A WY? Co WY zrobilibyście, pozostając w domu bez elektryczności?


----
korolowa